Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fiszki graficzne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fiszki graficzne. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 lipca 2009

Jennifer Davis



Rooster
strona autorki

PS. No to wróciłam chyba. Z kilogramem oliwek, jeszcze większą ilością przetworzonej świni i ogromnym poczuciem nierzeczywistości. A drugą ręką tworzę notatnik o Hiszpanii. Bo chcę tam wrócić.

piątek, 17 kwietnia 2009

Niwouinwouin i Jean Jullien



Na ten zespół trafiłam poprzez pana Jeana Julliena.
Niestety na youtubie i vimeo (wrzuciłam w tego posta oba znalezione filmy) nie do końca słychać co potrafią, więc lepiej udać się na ich stronę i wejść w zakładkę muzyka.


Jullien zajmuje się projektowaniem graficznym. Nakręcił też film o chłopcu, który pewnego dnia obudził się z papierowym ramieniem. A poniżej fragment DON'T PROTEST, czyli głos Julliena w sprawie społecznej apatii w kulturze powszechnej demonstracji wszelkich poglądów.

Cyklowi Don't protest towarzyszyła książeczka, w której można było znaleźć wszystkie flagi do protestowania.

wtorek, 6 stycznia 2009

Meriem Bennani

Już prawie druga, a ja znajduję takie perełki (proszę kliknąć w górny rysunek, żeby go powiększyć - warto):


Meriem ma stronę i bloga (który wygląda na porzucony).
A strona ma ładne intro. W dziale "o sobie" napisała tylko: "j'aime le dessin".
Znalazłam o niej tylko tyle, że 1.5 roku temu ilustrowała historyjkę "Musk" autorstwa Aliego Al Saeeda. Opowiada ona o chłopcu - olbrzymie porzuconym na pustyni.

Shaz Madani

I dwie rzeczy:
- reklama brytyjskiej autostrady M25


Pierwszy obrazek przedstawia opis dojazdu z jednego do drugiego punktu Londynu. Wniosek jest prosty - "wipe away the confusion take the M25".

-i coś na deser (z pozdrowieniami dla tych od all day)

więcej tu.

sobota, 27 grudnia 2008

zapamiętane z wiednia

Przeziębiona zaległam na kanapie, z laptopem i kotem. Ulubiona pozycja miesięcy przedpaździernikowych, inaczej - przedwarszawskich.

Przeglądam blogi znajomych i staram się z ich pomocą uporządkować własną historię, która postpaździernikowo przeciekła mi przez palce w wariackim tempie.

Broken Flowers, Jim Jarmusch

Rozmawiam z Agą o książkach i przypomniał mi się Wiedeń, a w Wiedniu wystawa w Kunsthalle "Western Motel. Edward Hopper and Contemporary Art". Obok niesamowitych - ale tylko kilku - obrazów Hoppera, na wystawie obecni byli ci, którzy nawiązywali do hopperowskiej estetyki i klimatu opowieści - m.in. Jim Jarmusch, Tim Eitel, Philip-Lorca diCorcia.


Nieustające wakacje, Jim Jarmusch

A obok nich Dawn Clements z monumentalnymi, a jednak delikatnymi, zbudowanymi na detalu, panoramami pomieszczeń.


W "Travels with Myra Hudson" Clements przenosi widza w przestrzenie nakręconego w 1952 thrilleru "Sudden Fear". Szczegółowo wyrysowane czarnym tuszem hiperrealistyczne panoramy sprawiają, że zatracamy ogląd całości, skupiając się raczej na fragmentach, niż na całości długich na ponad 14 metrów rysunków. W odbiorze stały się dla mnie komiksem. Samo pomieszczenie, przedmioty i ich ułożenie opowiadają nam historię. Może następnym krokiem byłoby wyrwanie z wyobraźni "Życia instrukcji obsługi" Pereca... a może ktoś już to zrobił.
Rysunki z tej serii można obejrzeć tu.

Prace Dawn Clements wcześniej pokazywane były w brooklińskiej galerii Pierogi. Poniżej "wideo-wycieczka".


uwaga - post w budowie, bo mi sie blogger wiesza. a poza tym ide do agatki i krzysia grać w superfarmera i zarazić ich katarem!

piątek, 7 listopada 2008

Alarm 2+3d Balzakiana i inne kamyczki z dawnego ogródka

Po pierwsze - w Warszawie ciekawa wystawa dla tych co lubią nie do końca grzeczną grafikę. Jak piszą organizatorzy możemy spodziewać się dużej ilości surrealistycznych opowieści o Warszawie.
Na wystawę z pewnością przyciągną nazwiska: Dominik Cymer, Tomasz Kaczkowski, Jan Kallwejt, Marcin Kuligowski i Rafał Szczepaniak.
Więcej o wystawie tu i tu.
Obrazek poniżej pochodzi ze strony Kallwejta.


Po drugie - w kioskach (taki żart), a na poważnie - w dużych empikach i w jeszcze kilku innych miejscach nowe 2+3d - numer dla fanów ilustratora Henniga Wagenbretha.
Poniżej element z jego mapy Johannesburga:

oraz Lęk przed strzykawką:


Po trzecie - w Katowicach od 14- 16 listopada warto zaglądnąć na targi książki. Szczegóły tu.

Piszę z kanapy. Mojej krakowskiej kanapy. Na której nie czytałam co prawda nowego Dehnela, ale i tak o "Balzakianach" 2 zdania napiszę. Przeczytałam kilka recenzji, w tym "Triumf obłości" Sendeckiego, samą książkę skończyłam chwilę wcześniej. I obłość wydaje mi się słowem kluczowym, bo mnie ta książka przypomina misterną wydmuszkę, taką, jakich już nie ma, no chyba że w cepelii i targach świątecznych na krakowskim rynku. Taką, nad której wykonaniem ktoś siedzi długi czas, starannie wyrysowując wzory. I nie jest to do końca zarzut. Książkę czyta się dobrze, cała skrzy od ozdóbek, drobnostek, aluzyjek, anegdotek. Uwodzi retro klimatem narracji.
Jest ładna i wzruszająca. Jak ornamenty w dizajnie.
I trochę styl ukrywa miałkość treści. Historie są jak z błyszczących magazynów. Brak mi w nich prawdziwych bohaterów. Z krwi i kości, a nie z kredowego papieru czy pudru.

poniedziałek, 19 maja 2008

D.O.M.E.K.

Wydawnictwo Dwie Siostry postawiło na polskich ilustratorów. Po serii Mistrzowie Ilustracji, czyli wznowieniach znanych i lubianych książek dla dzieci, wydało D.O.M.E.K., czyli opowieść o 35 Doskonałych Okazach Małych i Efektownych Konstrukcji.

Aleksandra Machowiak i Daniel Mizieliński, absolwenci Wydziału Grafiki warszawskiej ASP, wzięli na warsztat 35 domów stworzonych przez architektów z całego świata. W książce 20 na 20 cm pomieściły się najciekawsze projekty domów mieszkalnych ostatnich 50 lat - począwszy od zaprojektowanego przez duet Lammers-Zeiser Dragspelhuset, Domu - Akordeonu (w książce nazwanego Żółwiem), który rozciąga się, lub kurczy w zależności od pory roku, po Natural Ellipse autorstwa Masaki Endoh i Masahiro Ikeda.

Dragspelhuset


Natural Ellipse
Natural Ellipse w D.O.M.E.K.u nazywa się jajko i wygląda tak:


Każdy z domów został opatrzony legendą, dzięki której można sprawdzić kiedy powstał, czy stoi w mieście, z jakich surowców został wykonany, czy jest przyjazny dla środowiska. Z krótkiej i dowcipnej historyjki dowiemy się, czym kierowali się architekci podczas wymyślania tak nietypowych konstrukcji. Mamy też mapę, by łatwo zlokalizować domki na świecie.
Co fajne - strony D.O.M.E.K.u, a także i domki są zaludnione. Na półkach stoją książki, a na podłodze rozrzucone są zabawki.
Książka w księgarniach już za 2 tygodnie.

Więcej można zobaczyć na kapitalnej stronie internetowej twórców. Warto wleźć wszędzie gdzie się da (w tym koniecznie na zakładkę 'kontakt') i pooglądać czym jeszcze się zajmują! Przegrzebać portfolio by obejrzeć fragmenty książki Ebenezer i gadające drzewa, albo Alicji w krainie czarów:




wtorek, 25 marca 2008

Filmy Themersonów

CSW po cichu wydało DVD z 3 filmami Themersonów: Przygoda człowieka poczciwego, Wzywamy Pana Smitha oraz Oko i ucho.


Tym co jeszcze nie zauważyli napomykam, że w tzw. taniej jatce na Grodzkiej w Krakowie można znaleźć książeczki Themersona z rysunkami Franciszki, jasna rzecz. A żeby dopełnić - Bajki Grajki bardzo ładnie wydały książeczkę Pan Tom buduje dom.

"- Śpieszę się, śpieszę! - krzyknął pan Tom i próbował wejść do słuchawki telefonicznej.
Ale mu się nie udało, bo lejek słuchawki był za mały.

Więc pan Tom zawołał:
-Nie mogę przyjechać telefonem, bo ja jestem za duży, a telefon jest za mały.

-Cha! cha! cha! - zaśmiał się pan Kąt. - Tylko słowo może jechać telefonem.
Nawet najdłuższe.
Nawet takie:

KONSTANTYNOPOLITAńCZYKOWIANECZKA.

- KONSTANTYNOPOLITAńCZYKOWIANECZKA! -
powtórzył pan Tom."

poniedziałek, 18 lutego 2008

'trying to look good limits my life' i inne bon moty - Stefan Sagmeister

Stefan Sagmeister znany jest m.in. z tego, że w 1999 pociął się nożykiem do papieru. Jak sam stwierdził - bolało jak diabli. Ale opłacało się, bo jego plakat dla AIGA stał się jedną z ikon projektowania graficznego lat 90.
Znany jest też z projektowania okładek i opakowań dla muzyki, którą lubi (dostał za to kilka nagród grammy). To, co o nim warto wiedzieć, napisano tutaj. Zajmował się projektowaniem i typografią (współpracował np. z Marian Bantjes). Pracował dla kilku agencji reklamowych. W końcu założył własną. Z siedzibą w NYC. W 2000 roku wziął sobie wolne i skupił się na 'trochę' innej pracy:


Na tej stronie można obejrzeć prace agencji Sagmeister Inc.
Kapitalne są jego typograficzno - interaktywne gry z otoczeniem:



Więcej (także innych autorów) można zobaczyć tu, na stronie poświęconej wydanej przez Sagmeistera książce pt. 'Things I have learned in my life so far'.


Warto pogrzebać na YouTube w poszukiwaniu wykładów typu ten. Posłuchać o byciu przesądnym i liście zapierających dech w piersiach wydarzeń w jego życiu. Cieszyć się codziennością. I oczywiście designem.
I pooglądać inne ruchome makatki. Np. , będącą efektem pobytu w Hong Kongu i fascynacją bambusowymi rusztowaniami.


post ten jest ciągle w produkcji ;)

PS (Post ten przestał być w produkcji po tym, jak w 2+3D #27 ukazał się artykuł o Sagmeisterze "Lekcja życia w szkole przetrwania" - polecam.)


wtorek, 29 stycznia 2008

Balint Zsako

Dostałam od Agi maila. A w mailu to (no może nie do końca, ale do tego mnie zaprowadziło):

Więcej tu.
Polecam kliknąć w lewą część pistoletu (Galeria) a tam pogrzebać w Journals i Sex. (i oczywiście w samych grafikach).

sobota, 5 stycznia 2008

Mahler i silent stories

W 2007 roku wydawnictwo Ladida wydało książeczkę, jak to określiło 'nowelę graficzną' Nicolasa Mahlera pt. "Pragnienie".



Mahlerowe rysowanie jest subtelne. Nie ma w nim niczego zbędnego. Historyjki obywają się bez słów na przykład. Wszystko opowiedziane jest gestem postaci, przedmiotami, których bohaterowie używają, pozostawionymi na barze trzema kieliszkami wina.


Jego obrazki przypominają trochę sposób opowiadania Edwarda Goreya. Ale jak twierdzi Mahler, na Goreya trafił dość późno. U obu zachwyca przywiązanie do detalu, wysublimowane poczucie humoru oraz lekkość ich rysunków.

Mahler tworzy również filmiki animowane.